There are no translations available.
Koniec września jest piękniejszy niż niejeden dzień lata, może to za sprawą zmiany pory roku, kiedy wszystko nabiera kolorów, niebo wydaje się bardziej niebieskie i na każdej twarzy maluje się jesienny uśmiech.
Chce się żyć. Wszystko tętni życiem, jak w mrowisku, przygotowując się do podobno zimy tysiąclecia, aż się nie chce wierzyć, spoglądając na złote drzewa, że coś takiego w ogóle może się zdarzyć. Mkniemy po błogosławieństwie do kościoła w Harmężach wpuszczając przez lekko opuszczone okna mroźne, ale orzeźwiające powietrze.
Top
Wszelkie prawa zastrzeżone. Powielanie, kopiowanie zdjęć oraz zawartości strony bez zgody właściciela zabronione.